| wally's fotolog | wally's fotolog |
| Wspomnień kilka z sierpniowego wypadu w Bieszczady.. Link :: 08.10.2011 :: 00:18 ![]() ![]() Komentuj (0) me diront-elles peut-être? Link :: 01.08.2011 :: 00:32 ![]() Komentuj (0) Link :: 10.07.2011 :: 10:37 ![]() Komentuj (2) Link :: 23.05.2008 :: 08:06 Ostatnią azjatycką podróż odbyłam w Malezji, fascynującej kolorowej krainie tętniącej uśmiechem.. oferującej wszystko to o czym marzy podróznik ;-) Kuala Lumpur ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Las deszczowy w okolicach Cameron Highlands ![]() ![]() ![]() Trekking po dżungli ![]() Plantacje herbaty na zielonych wzgórzach Cameron ![]() ![]() Farma motyli ![]() ![]() ![]() ![]() Georgetown - malownicze chińskie miasteczko ze wspaniałą kolonialną zabudową i zdobionymi świątyniami ![]() ![]() ![]() ![]() Pulau Langkawi, kawałek raju na ziemi.. ![]() ![]() ![]() A na koniec - krótki message skierowany do moich wspaniałych Przyjaciół.. jeszcze chwila, jeszcze dwie... ;) ![]() Komentuj (3) Link :: 19.05.2008 :: 08:37 Istnieją pewne dziedziny życia, w których Khmerzy są ... mistrzami! I wiele można się od nich nauczyć ;-) ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Komentuj (0) Link :: 19.05.2008 :: 08:17 Phnom Penh oczami Wal. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Komentuj (2) Link :: 09.04.2008 :: 07:49 Zwariowany weekend z ekspatami w uroczym miejscu o nazwie Koch Dach Niezapomniany cross przez piaszczyste drogi pelne dolów, kamieni i dokuczliwego pylu ![]() ![]() ![]() ![]() Kapiel w Mekongu i zasluzony odpoczynek w cieniu slomianej chatki ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Kilka ujec z Koch Dach ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Dwa tygodnie przed Nowym Rokiem Khmerskim Kambodze zaczynaja nawiedzac potezne burze. Slowo burza ma tutaj nieco inne znaczenie i wymiar.. Pioruny rabia jak armaty, czarne chmurzyska gonia nas z niesamowita predkosœcia¹, reszte dnia, zmarznieci i przemoczeni spedzamy pod wiata. ![]() ![]() ![]() Komentuj (1) Link :: 18.03.2008 :: 14:45 Dzien jak codzien.. zgodnie z obietnica zamieszczam fotoreportaz zatytulowany "dzien z zycia wally" ;) poniedzialek, godz. 6:45 rano.. zaczyna sie podnoszaca adrenaline podroz do pracy ![]() slalom pomiedzy swietymi krowami, ktore przez ostatnie 6 miesiecy zdazyly nauczyc sie ignorowac dzwiek klaksonu dobiegajacego z bialego mitsubishi.. dla wtajemniczonych: witka tez zawiodla ;/ ![]() ![]() ![]() w kambodzy aktualnie mamy koniec zimy, nie odejmuje to jednak uroku zewszad otaczajacym mnie rustykalnym pejzazom.. (rosnie nam pejzaz za pejzazem, ziemia co chwile zmienia twarze, nananananana.. ) ![]() ![]() godz. 8:30, jeszcze kilka minut na wyglupy z Borany (moja nowa asystentka i super dziewczyna).. ![]() poranny rytual garde a vous (zawsze pod nadzorem bardzo powaznych panow) niektorzy mniej, niektorzy bardziej szczesliwi.. na mysl o 1,5godzinnej torturze professeur m. ;D ![]() ![]() ![]() ![]() o czym ona do nas gada?! ![]() godz. 12, czas na comiesieczny "obiad integracyjny" w wojskowej stolowce o niewdziecznej nazwie "pol pot" specialite du jour: ryba uduszona sloma, suto podlewana wojskowym trunkiem "wiecznej mlodosci" ![]() ![]() ![]() ![]() po obiedzie nadchodzi czas na wznoszenie toastow.. jest to nieodlaczy element towarzyszacy khmerskiemu biesiadowaniu.. nalezy zaznacyzc, iz toasty owe wznoszone sa przed kazdym wzieciem lyka :/ ![]() ![]() ![]() ![]() poniedzialek konczy sie straszna migrena.. Komentuj (4) Link :: 25.02.2008 :: 10:30 Kolejne miejsce, w ktore udaje siê regularnie i zawsze z podwyzszonym cisnieniem - Psar O’Russey.. Komentuj (1) Link :: 06.02.2008 :: 08:41 Boeung Kak Lake, to takie moje (najmojsze) miejsce w Phnom Penh, jedno z tych, w które lubisz wracać, nawet w 40-stopniowy upał.. gdzie zawsze ktoś na ciebie czeka . ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Komentuj (4) Link :: 06.02.2008 :: 08:07 Kilka ujęć z Angkor Wat, jednej z największych świątyni buddyjskich na świecie. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Komentuj (1) Link :: 16.01.2008 :: 09:11 Kolejna wycieczka.. po dziewieciu godzinach spedzonych na dachu szemranej lódki sterowanej przez poczatkujacego kapitana dotarlysmy do Battambang. To drugie co do wielkoœci miasto w Kambodzy, zalozone w XI wieku rozposciera sie u brzegów porosnietej lasem tropikalnym rzeki Sangker.. Kolejny etap podrózy.. szalona wycieczka moto dopem przez piaszczyste polne drogi.. wspaniale pejzaze khmerskiej wsi.. i ta kambodzañska zieleñ… wywolujaca przyjemne zawroty glowy.. Kilka ujec z Phnom Sampeu.. Docieramy do Phnom Sampeu.. niewielkiego pasma górskiego skrywajacego groty o smutnej historii. Czerwoni Khmerzy w brutalny sposób wymordowali w nich 10 000 ludzi.. Komentuj (1) Link :: 05.01.2008 :: 11:33 Prawdziwy Cud Natury - Jezioro Tonle Sap oraz kilka scen z zycia jego mieszkancow..
Komentuj (4) Link :: 24.12.2007 :: 16:33 Wszystkiego barankowego dla moich wiernych czytelnikow :) ![]() Komentuj (4) Link :: 15.12.2007 :: 08:53 Spelnilo sie moje male kambodzanskie marzenie.. Na chwile zostalam wcielona do krolewskiej armii khmerow w roli poczatkujacej kadetki.. Co prawda teorii mi jeszcze brakuje ale zadatki na zolnierza mam ;D p.s. zdjecia by Pstryk
Komentuj (2) Dzieci... Skarb wszechświata... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Dziś zapraszam moich wiernych czytelników do obejrzenia "kibelkowego fotoreportażu Wal" ... uważanego przez niektórych za temat tabu... natomiast tu, w Afryce, tematu poruszanego w sposób zapewne mało subtelny ależ jak obrazowy ;D ![]() ![]() ![]() Po weekendzie znów powrót do nowoczesnych technologii… Przez ostatnie 48 godzin byłam odcięta od prądu.. Ludzie z dzielnicy „Białych Domów” gadają, że El Presidente jechał do swojej kurtyzany, więc aby nikt nie przyłapał go na gorącym uczynku, cała stolica pogrążyła się w ciemnościach… Tak…. jak już mówiłam, Botswana to kraj, który rządzi się własnymi prawami.. a Ty podlegasz pod tutejszy system, więc albo się podporządkujesz albo wypad :P Ja zmuszona jestem przyjąć opcję numer jeden, więc kończę z tym użalaniem się nad sobą, bo nie o tym miałam dzisiaj rozprawiać… W sobotę załapałam się na prawdziwą botswańską imprezę urodzinową pięcioletniej Thabile.. Było bardzo wesoło.. z kilkumetrowym dmuchanym zamkiem, zabawą w berka i w chowanego.. z przebijaniem balonów spiczastym ogonkiem zdechłej jaszczurki, no i rzecz jasna z dmuchaniem świeczek na chyba najbardziej kiczowatym torcie jaki w życiu widziałam.. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() A na deser... torcik, który przyprawił mnie o mdłości... laleczka barbie wygląda jakby leżała w trumnie.. ![]() Mochudi... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Moja Zambijska rodzinka... ![]() Wieczne Miasto ... ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Rzymianin w wydaniu... nowoczesnym ... ![]() ... wielokulturowym ... ![]() ... antycznym ... ![]() Papieskie ciacho czyli Gwardia Watykańska ;) ![]() Na koniec.. Polski pielgrzym-turysta z nieodłącznym workiem foliowym , który sprawdza się przecież zawsze i wszędzie .. :) ![]() Pewnej słonecznej soboty, pięć babek wybrało się w magiczne miejsce w samym sercu przedgórza alpejskiego.. Annecy zwane jest przez niektórych "alpejską Wenecją"...
To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru.... :D Emil Cioran, ktorego dopiero zaczelam poznawac a juz goraco moge polecic powiedzial: "Unicestwiająca moc konwersacji. Można zrozumieć, dlaczego zarówno medytacja, jak i czyn wymagają ciszy..."
Naprawde istnieje tylko jedna radosc: obcowania z ludzmi... radosc ta jest jeszcze wieksza jezeli obcujesz z gatunkiem niezwykle rzadkim, niezwyklym, fascynujacym...
Kochac... to patrzec w tym samym kierunku..
Jestesmy jedni dla drugich pielgrzymami, ktorzy roznymi drogami zdazaja w trudzie na to samo spotkanie.
Nie umiemy przewidywac najistotniejszego. Kazdy z nas zaznal w zyciu najwiekszych radosci wtedy, kiedy nic ich nie zapowiadało...
Czym sen dla ciala, tym przyjazn dla duszy...
Siostry, jak co kazdy piatek miedzy 20 a 22:30 przygotowuja sie do piatkowych baletow, a ja, jak co kazdy piatek, dopinguje je przez te 2, 5 godziny w lazience dyskutujac o wszystkim i o niczym. Dobor bluzki do wisiorka i paska do spodni jest nie lada wyzwaniem, ale Wy, Mezczyzni, nigdy tego nie zrozumiecie :P
Audrey
"Friendsy moje" :D Link 14.02.2007 :: 13:42 Komentuj (0) Dracki: przyszly politolog.. z reszta... czemu nie prezydent miasta Wroclaw?! :D Jezeli nim zostanie na pewno powystrzela wszystkie psy i koty.... Kocha Gory, wspinaczke, Ole i czekoladowe batoniki :)
Inzynier Koslawy: poeta (nawet jezeli sie z tym nie zgadza:) ), typ
'faceta z gitara', nie lubi swoich sudiow, ciagle gdzies w
rozjazdach (moze spotkacie go gdzies na A4 jak bedzie lapal stopa na
poludniowy wschod :D ) Aha! Kiedys bedzie mial swoje schronisko
(reklame robie :P)
Tatry 2006 Z serii : "Samotny spacer Wally po Lyonie" :D
Link 05.02.2007 :: 14:37 Komentuj (8) Na pewno marzyles kiedys o przejazdzce Kolem Diabelskim... ale nie za euro 20 :/ Sa piekne!!! Rozowe "lyonskie" zakamarki ... W oczekiwaniu na wiosne... ... nawet uliczni grajkowie wywoluja slonce... :) Nowoczesna lyonska mama przemierza juz dzisiaj 150-ty kilometr:) .. modna psica - kolekcja Chipie 2007 ...
Link 05.02.2007 :: 14:11 Komentuj (0) Moja obsesja stalo sie fotografowanie Bazyliki Fourvière, ktora stanowi chyba najwazniejszy element spuscizny kulturowej Lyonu.. Balcon de Fourvière Link 05.02.2007 :: 13:21 Komentuj (0)
Pewnej zimowej soboty... :) Bazylika Notre Dame de Fourviere z konca XIX wieku. Dachy i daszeczki Schodki i schodeczki:) Pelno ich tutaj.... tajemnicze malownicze zakamarki Lyonu... Jeden z kilkunastu mostow laczacy zachodnia i wschodnia czesc miasta linki Koslaczowo... moja ulubiona fotografka:) wojtek jarociński dorota stańczyk tomek gola 2007 luty 2007 czerwiec |